Home

Advertisement

Customize
Waterfall
17 November 2009 @ 08:12 pm
Kaśka Kariatyda skończona (egzemplarz jest pełen karteczek do zaznaczania i wygląda jak własność szalonego naukowca), yay me, pomysł pracy wykoncypowany, zaczynam dziś pisać.

W międzyczasie - alkeny, alkiny na sprawdzian z chemii.

I zaopatrzyłam się dziś w 10, 14, 15, 16, 17 tomik FMA, korzystając z promocji w Matrasie. 16 i 17 jeszcze nie czytam, czekam na pojawienie się tych wydarzeń w anime, ale kto wie, czy wytrwam w moich zamiarach...
 
 
Current Mood: content
 
 
Waterfall
14 November 2009 @ 02:10 pm
Powinnam pisać pracę na OLIJP.
Termin - 4 grudnia.
Przeczytałam Pestkę, mniej więcej Martę, Kaśkę Kariatydę. Została Lalka, Rajska Jabłoń, Ludzie Bezdomni?...
Koncept pracy jest, ale oczywiście głupia ja, postawiona przed wyborem: komputer albo pisanie pracy wybieram to pierwsze. Niestety zawsze.
Dziś obiecałam sobie, że zacznę, a do pisania na komputerze ma mnie natchnąć LJ, żebym zdała sobie sprawę, jakim paskudnym stworzeniem ze słomianym zapałem jestem, jeśli chodzi o odrobinkę obowiązku ;P
Dziś idę na urodziny do koleżanki, a w przyszłym tygodniu masa roboty - dwa zaległe sprawdziany z historii, wideoklip na francuski (WTF?), sprawdzian z węglowodorów nienasyconych.
Jeśli chodzi o wideoklip na francuski - mamy zrobić teledysk do piosenki "J'ai peur de tout", ballady o życiu. Umiejętność tworzenia klipów ma się tak do znajomości francuskiego, że nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. A ja cenię swój czas i muszę go na to zmarnować - przecież wolałabym zrobić AMV :P


Jeśli chodzi o moje niewinne hobby (:P), obecnie mam fazę na FMA. Zachęcona przez koleżankę ze szkoły i Justynkę, która wprowadziła mnie do świata m&a, dwa tygodnie temu obejrzałam 1 odcinek Brotherhood (1 serii nie widziałam - parę dni temu wzięłam się za Shamballę, ale jestem zawiedziona. To nie powinno nazywać się Shamballa, ale Szambala - za zakończenie ;( i zachowanie OOC paru postaci, szczególnie Winry - od kiedy ona jest taka subtelna? ><).
Moja reakcja na Brotherhood: niezłe, fajne uniwersum, ale nie podoba mi się poczucie humoru podczas walki.
Odcinek 2, 3 - może być, nie jest źle.
Odcinek 4, z Shou Tuckerem, wgniótł mnie w fotel. Pozytywna atmosfera tego odcinkaw jednej chwili została zgnieciona - jak dla mnie majstersztyk.
Następne odcinki oglądałam z poglądem - nie dobre anime, ale bardzo dobre.
Od 10 odcinka wpadłam już w mały ciąg - a poznanie kolejnych bohaterów, zagęszczenie się fabuły sprawiły, że powstał duży ciąg i trwa do dziś. Objawia się on:
- ekstazą
- fangasmem na widok Roya
- pairingiem Roy/Riza (uwielbiam obu, a każda ich wspólna scena wywołuje u mnie kwik radości)
- zamęczaniem moich koleżanek wrażeniami
- kupieniem sobie 2 tomiku FMA - w chorzowskim Matrasie są jeszcze 15,16,17, ale teraz będę już kupowała po kolei ;)

Gosia, również fanka FMA, nazywa mnie otaku ;P Cóż, nie poczuwam się do tego, bo u mnie wygląda to tak: albo mnie coś wciągnie, albo nie. Jeśli wciągnie - to na amen, a moja ekstrawertyczna natura jest odpowiedzialna za zamęczanie wszystkich wrażeniami. Jeśli mnie nie wciągnie - oglądanie idzie mi dość wolno, no i reakcje są daleko bardziej umiarkowane.

A teraz, po moim pięknym eseju i złożeniu solennego postanowienia, że będę systematycznie pisała na LJ, mogę udać się do czytania "Kaśki Kariatydy" Całe szczęście, że lektury naprawdę mi się podobają, a miłym zaskoczeniem była "Marta" - tyle słyszałam o "Nad Niemnem" i osławionych opisach Orzeszkowej, a dostałam wciągającą i smutną historię.

Adieu ;)
 
 
Current Location: Dom
Current Mood: busy
Current Music: Yui "Again" - opening FMA Brotherhood
 
 
Waterfall
01 August 2009 @ 09:39 pm
Wracam 20 sierpnia :)
Tags:
 
 
Waterfall
31 July 2009 @ 09:20 pm
Nie było mnie tutaj od 34 tygodni. Rok szkolny był dość intensywny - nie tak oczywiście, by nie móc oglądać anime (hehe, to w tym roku jednak mi się nie udało, nie musiałam się ograniczać, wbrew obawom :D), siedzieć na forach, deviantarcie. Mam jednak problem z aktywną działalnością na jakiejkolwiek community - zazwyczaj czytam, oglądam, niszcząc sobie tak samo oczy, jak pisząc - a do tego trzeba trochę więcej, niż do czytania :P
CAE zdałam na B, 77/100. Bardzo się cieszę, jedyne co mnie irytuje, to speaking, nieco powyżej borderline. Ale ponieważ pomyliłam daty i z British Council musieli po mnie dzwonić (myślałam, że egzamin mam następnego dnia, a w dodatku chciałam się do niego w dniu mojego prawdziwego egzaminu solidnie przygotować), jest ok. Jechałam maksymalnie zestresowana - i tak dobrze, że do mnie zadzwonili, bo mogłam mieć ładnie zniszczony egzamin...
Pojutrze wyjeżdżam na wakacje. Znowu Chorwacja (ósmy raz...), ale do pobliskiej miejscowości jedzie moja bliska koleżanka z klasy, jesteśmy już umówione na wizytę :D
W międzyczasie wykorzystuję wakacje naukowo - czytam książki na OLiJP, wybrałam temat: Miasta w literaturze polskiej XIX i XX wieku mam za sobą Pestkę Anki Kowalskiej, naprawdę wciągająca książka. Przede mną m.in. Lalka, Mała Apokalipsa... poza tym w tym roku szkolnym zaniedbałam pisanie i konkursy literackie. Brak tematu przewodniego utrudniał mi stworzenie czegoś w krótkim odcinku czasu :P
 
 
Current Location: Jeszcze dom
Current Mood: bored
 
 
Waterfall
30 November 2008 @ 08:05 pm


Hoho ;p Do serii mam ambiwalentny stosunek - nic specjalnego, można przeczytać, żeby się odprężyć, ale do kina się wybieram - Robert Pattinson w zwiastunie dobrze się zapowiada :D
 
 
Waterfall
30 November 2008 @ 07:10 pm
Liceum - spodziewałam się przeskoku, który mnie załamie - ale jest bardzo dobrze :) Nauki trochę więcej, nauczyciele pytają (haha, w gimnazjum spytano mnie bagatela raz xD), po prostu trochę doroślej. Ale tylko trochę ;) Nie wyobrażam sobie siebie jako poważnej, racjonalnej osoby, i może dlatego nie mam zamiaru iść na prawo, chociaż historia to mój konik, a ulubiony film to "Legalna blondynka"...

Anime. Jak zwykle musi się pojawić. Oglądam "Ef - a tale of memories" i otwieram przed sobą drogę ku gatunkowi ambitniejsze romanse/obyczajówki, jak Kanon, Clannad, Air etc. (całe szczęście Ef nie jest z gatunku elementy fantasy, ale mam powody sądzić, że nie jest tak do końca). Ale oglądam mniej. Special A jeszcze nie znalazło rywala, który byłby w stanie tak posiąśc moje serce i duszę :P

Dziś w kościele miałam sen... a właściwie genialny pomysł. Nagle, pod koniec mszy, przypomniałam sobie o konkursie na opowiadanie, które mam napisać wcześniej niż dzień/dwa przed konkursem (najlepiej wcześniej niż tydzień przed konkursem), a na które nie mam pomysłu, i muszę pisać podczas natłoku sprawdzianów. Pomysł pojawił się i jestem przeszczęśliwa :D

A zaniedługo święta - te 3 miesiące strasznie szybko minęły, wiecie?

Aha, i zdaję CAE w czerwcu <zgon> Życzcie mi powodzenia XD
 
 
Current Location: już roztopiony Chorzów
Current Mood: lazy
Current Music: "Euphoric Field" Tenmon feat. ELISA - opening "Ef - a tale of melodies"
 
 
Waterfall
25 November 2008 @ 10:59 pm
Czemu nie umiem być systematyczna?
Tags:
 
 
Current Location: zaśnieżony Chorzów
Current Mood: confused
Current Music: "Kwiat (Louloudi)" Grzegorz Turnau
 
 
Waterfall
19 September 2008 @ 07:45 pm
Jestem zła. Zaniedbałam mojego LJa. Wybaczcie. Jednocześnie dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie ostatnie, które odświeżyły mój zapał do pisania ;D Cieszę się, że poleciłam wam jakieś anime, a ponieważ w ciągu ostatniego miesiąca znalazłam nowe i wspaniałe, polecę wam je :D

Special A (w avatarze Yahiro <awww>) - kocham, ubóstwiam, najmojsze i najukochańsze anime wszechczasów. Gdybym je oceniała chłodno i logicznie, zasłużyłoby na 8,5/10, 9/10. A tak jest 10/10. Są rzeczy, które mnie irytują - niekiedy za dużo komedii, niekiedy za bardzo parodiowy/szalony humor (najczęściej pojedyncze sytuacje bądź najbardziej komediowe odcinki), nieścisłości i inne, o których dużo rozmyślam i rozmawiam (wciągnęłam koleżankę w anime, a w klasie jest nowa znajoma, która też kocha anime i shojooo ;D), ale całokształt anime, atmosfera i postacie. Postacie, które są tak ludzkie, tak prawdziwe i tak fajnie, że trudno to opisać ^^ A równocześnie kreska bardzo przypadła mi do gustu

La Corda D'Oro - anime muzyczne, ładna kreska, bishouneni (dużo bishounenów - schemat reversed harem), sympatyczne, miłe i ciepłe, nie tylko dla koneserów muzyki klasycznej, o której (i której) jest mnóstwo, czyniąc ją jeszcze przystępniejszą i bliższą.

Na razie tyle. Jutro ciąg dalszy, pozdrawiam :*
 
 
Current Location: ciepły domek
Current Mood: confused
Current Music: Ta z La Corda D'oro
 
 
Waterfall
03 August 2008 @ 03:37 pm
Nigdy nie należy zapominać zapisać sobie, skąd ma się avatara. Może być ciężko znaleźć źródło. Spotkało to mnie - ulubione kasowały mi się parę razy w ciągu minionych sześciu miesięcy, i nie wiedziałam, skąd mam mój główny avatar. Ale znalazłam! Po ciężkich poszukiwaniach i stresach. Jestem z siebie dumna.
http://community.livejournal.com/demonicmilk/ - polecam :)
Tags: ,
 
 
Current Location: jeszcze dom
Current Mood: anxious
 
 
Waterfall
01 August 2008 @ 04:24 pm

Miałam sen. Nie był on normalny, podobnie jak 99% moich snów (które ZAWSZE są groteskowe i dziwne), ale świadczy o jednym – przedawkowałam anime, szczególnie gatunek shojo (praktycznie jedyny, który oglądam :P).




Niestety, jestem uzależniona od shojo. Potrzebuję bishounenów, romantyzmu, i w ogóle podoba mi się otoczka tego gatunku :D


A rozpoczęciem roku szkolnego nie będę mogła oglądać tak dużo anime (mój rekord to 26 odcinków Ouranu w 3 dni). Zaczynam liceum i w związku z tym mam dylemat i zapraszam do udziału w sondzie w komentarzach:

Jak oglądać w wakacje anime?

a) Bez opamiętania, mając nadzieję, że wyoglądam się w wakacje i będę miała mniejszą potrzebę w ciągu roku szkolnego

b) 1, 2, EWENTUALNIE 3 odcinki dziennie, aby przyzwyczaić się do licealnego rytmu.

Chyba nikogo nie zdziwi to, że bardziej kusi mnie pierwsza opcja? :D Tym bardziej, że oglądam 4 anime: Fushigi Yuugi, Saiunkoku Monogatari (leci też na Hyperze pod nazwą ColourCloud Palace, dziś 17 odcinek), Itazura na Kiss i Zero no Tsukaima - trzeci sezon.

A tak serio, boję się trochę liceum. Dotychczas moja nauka wyglądała tak:

Dzień przed sprawdzianem. Zaczynam się uczyć, panikuję, że materiału za dużo. Uczę się 2-3 godziny i dostaję piątkę.

Nie umiem uczyć się systematycznie, po prostu. A wiem, że będę musiała. Mam jeszcze ambitne plany udziału w Olimpiadzie Historycznej...

4 sierpnia wyjeżdżam do Chorwacji, wracam 23 sierpnia. Znając szycie i mój słowotok, nie napiszę do tego czasu żadnej notki, więc do zobaczenia :)




 
 
Current Location: domek
Current Mood: busy
Current Music: Areosmith - Don't Wanna Miss A Thing
 
 
Waterfall
25 July 2008 @ 06:15 pm
Za oknem pada deszcz, ja jednak jestem w wyśmienitym, potterowo-animowym nastroju :D
Po pierwsze: znalazłam cudowne anime, Itazura na Kiss - widoczne jest w moim avatarze. To zwyczajna komedia romantyczna, ale jest urocza i śmieszna. Jedynym minusem jest to, że anime cały czas powstaje. Ja obejrzałam już wszystie dostępne odcinki z napisami, a wolę obejrzeć inne anime, niż oglądać Itazurę po japońsku. W końcu znam ledwie parę zwrotów, ale marzę o jakimś kursie japońskiego. Na razie muszę kształcić się on-line, a o żadnych tańszych kursach nie słyszałam :P
Autorki This Will Be Our Year wyraziły zgodę na podjęcie tłumaczenia. Bardzo się cieszę - będę mogła rozwinąć się trochę w fandomie HP (jestem raczej czytelniczką, ale i tak mało obeznaną), no i podszkolę angielski przed CAE, który zdaniem moich rodziców będę zdawała w czerwcu, choć czarno to widzę ;p Najgorsze jest to, że testy idą mi ok, zdaję je od 50-75%, ale nie czuję się pewnie, szczególnie w mówieniu. A jednak jakoś jestem przesiąknięta tym językiem; chociażby chcę powiedzieć coś po polsku, a tutaj nagle do głowy przychodzi mi jakiś piękny zwrot po angielsku, który istnieje gdzieś w mojej podświadomości xD A podczas speakingu używam elementarnego słownictwa, za elementarnego ;P

Na zakończenie - rozmowy inspirowane oglądaniem przeze mnie anime. W końcu najromantyczniejsze sceny są w deszczu... <wzdech>

Ja 17:27:20
wychodze bez parasola
Ja 17:27:29
i szukam milosci xDDD
Karo 17:27:34
ja :P
Karo 17:27:46
kto mądry wyjdzie ci na taka pogodę? xD
Ja 17:28:11
no fakt.
Ja 17:28:21
masz rację.
Ja 17:28:45
odloze to na kiedy indziej xDD
Karo 17:28:52
moze wyjdź w powódź jak juz bedzie (mój tata żartował, że zapowiadają stan przedpowodziowy - ja [ja])
Karo 17:29:00
moze cie weźmie do swojego pontona
Karo 17:29:38
albo jakis młodzieniec przypłynie ci na ratunek na dmuchanym aligatorze <lol2>
Ja 17:30:16
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Niegłupi pomysł. czego nie robi się dla miłości ;p
 
 
Current Location: domek
Current Mood: cheerful
Current Music: Tears in Heaven - Eric Clapton
 
 
Waterfall
23 July 2008 @ 11:05 am
Postanowiłam założyć sobie żurnalka po raz drugi. Natchnęło mnie do tego wejście na czata po trzech miesiącach nieobecności, no... i jestem.



Ach, jaki dałam sobie ładny szablon :) Teraz muszę przemierzyć LJa w poszukiwaniu znajomych ^^
 
 
Current Location: Dom
Current Mood: excited
Current Music: Iris - Goo Goo Dols
 
 
 
 

Advertisement

Customize